Wracam do moich ulubionych formatów. Jak widzicie kartek świątecznych u mnie jak na lekarstwo a data na kartce mocno zaległa. Nadal odkopuje się z zaległości 🙁 W tym roku świąteczny nastrój skutecznie mnie omija. No nic jest jeszcze czas…
Zapraszam;
Wracam do składaków. Jakoś się stęskniłam za tym formatem. Za oknem hula wiatr a w kościach czuć nadchodzącą zimę – stąd ta kolorystyka. Przepiękny, błękitny papier to UHK-owy „Wodnik szuwarek”. BOSKI 🙂
Zapraszam;